Największym naszym sukcesem jest zaufanie, które zdobyliśmy zarówno wśród klientów, jak i partnerów biznesowych – Justyna oraz Michał Mocarscy, Equalan Pharma

Kategoria: Artykuł Bliżej branży
9 min. czytania

W świecie dermokosmetyków, gdzie innowacja spotyka się z troską o zdrowie i urodę, marka Novaclear zdobyła uznanie nie tylko w Polsce, ale i na rynkach międzynarodowych. Za jej sukcesem stoi Equalan Pharma – firma, która od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży. Jedną z osób, które nadają jej kierunek, jest Justyna Mocarska: współwłaścicielka, liderka eksportu i była reprezentantka Polski w siatkówce. W naszym wywiadzie, którego udziela razem z synem Michałem Mocarskim, opowiadają o historii marki w rodzinnej firmie, która przekracza granice.

Equalan Pharma obchodzi właśnie 15-lecie działalności. Pamięta Pani moment, kiedy narodził się pomysł na Equalan? Co wtedy było największym marzeniem?

Justyna Mocarska: Pomysł był konsekwencją mojego wykształcenia jako biologa oraz późniejszej pracy jako przedstawiciel medyczny w branży dermokosmetycznej. Widziałam wyraźną potrzebę pielęgnacji skóry z konkretnymi problemami. Szybko przeszliśmy z Adamem Mocarskim do poważnych rozmów o założeniu firmy. Szesnaście lat temu marzyliśmy o solidnej firmie, która zdobędzie zaufanie klientów. Dziś jesteśmy obecni na ponad 40 rynkach, a wciąż kieruje nami to samo marzenie – rozwijać markę, która realnie pomaga ludziom w codziennej pielęgnacji.

Skąd pomysł na dermokosmetyki? Czy któryś z pierwszych produktów był totalnym hitem… albo kompletną klapą? Jakie były największe kosmetyczne eksperymenty, które nigdy nie trafiły na rynek?

Justyna Mocarska: Zauważyłam wyraźną potrzebę produktów, które naprawdę odpowiadają na konkretne problemy skórne, są skuteczne i bezpieczne. To naturalny krok w stronę tworzenia marki, która łączy wiedzę, jakość i zaufanie klientów.
Pierwszym dużym sukcesem była linia Novaclear Atopis, która do dziś cieszy się ogromnym zaufaniem dermatologów i użytkowników.
Nie mieliśmy produktów, które okazały się klapą. Były jednak takie, których wprowadzenie na rynek było odsunięte w czasie, ponieważ szukaliśmy odpowiednich rozwiązań technologicznych. Na przykład peelingi do ciała – po roku pracy nad technologią rozpoczęliśmy ich produkcję.

Czy są produkty, które powstały „przypadkiem”, np. z inspiracji rozmową, podróżą czy… pomyłką w laboratorium?

Mnóstwo! Wiele naszych produktów powstało z inspiracji rozmowami z klientami, doświadczeniami z podróży i obserwacjami rynków, często pozaeuropejskich. Czasami efekt końcowy pracy nad produktem jest zupełnie zaskakujący. Na przykład suchy olejek do opalania: technolog przypadkowo dodał zbyt dużo jednego ze składników, co spowodowało, że powstała forma stała zamiast płynnej.

Co wyróżnia Equalan Pharma na tle konkurencji w Polsce i za granicą?

Justyna Mocarska: Przede wszystkim czytelność. Nasze produkty są „shopper-friendly”: mają krótkie nazwy, proste, zrozumiałe opisy i intuicyjną komunikację. Dzięki temu klienci łatwo odnajdują to, czego naprawdę potrzebują. Oferujemy szeroką gamę preparatów, które odpowiadają na różnorodne potrzeby skóry, zapewniając kompleksowe rozwiązania dla codziennej pielęgnacji – w myśl naszego motto „Ilu ludzi, tyle potrzeb”.

Michał Mocarski: Zdecydowanie transparentność, elastyczność i wiedza technologiczna. Działamy zgodnie z normami GMP ISO 22716:2009, mamy własne laboratorium i pełną kontrolę nad procesem – od receptury po pakowanie. Nie jesteśmy korporacją, ale firmą, która rozumie potrzeby klientów i potrafi reagować szybciej. Współpraca z nami to partnerstwo, nie tylko produkcja.

Jak zmieniła się branża kosmetyczna od momentu założenia firmy w 2009 roku?

Justyna Mocarska: Branża kosmetyczna bardzo się zmieniła. Pojawiło się wiele nowych regulacji dotyczących wprowadzania produktów na rynek, a oczekiwania klientów stały się znacznie wyższe. Dziś konsument wymaga innowacji.
Rynek jest niezwykle dynamiczny, zarówno pod względem rozwoju, jak i zmieniających się potrzeb. Dlatego tak ważne jest, by mieć jasno zdefiniowaną wizję marki i nie zatracić jej w natłoku trendów, inspiracji i pomysłów. Social media w tym procesie odgrywają kluczową rolę — to one umożliwiają szybkie poznanie opinii klientów, śledzenie globalnych trendów i natychmiastową komunikację z odbiorcami.

Co uznajecie za największy sukces Equalan Pharma przez te 15 lat?

Justyna Mocarska: Największym naszym sukcesem jest zaufanie, które zdobyliśmy — zarówno wśród klientów, jak i partnerów biznesowych. Zbudowaliśmy markę Novaclear, kojarzoną z jakością i skutecznością, i jednocześnie rozwinęliśmy produkcję kontraktową na wysokim, międzynarodowym poziomie. Produkujemy dla firm kosmetycznych i farmaceutycznych z wielu krajów świata.
Dziś jesteśmy obecni w ponad 40 krajach, nasze produkty są polecane przez lekarzy, a do naszej siedziby przyjeżdżają specjaliści, którzy doradzają nam i współpracują z ministerstwami zdrowia w swoich krajach. Coraz częściej jesteśmy też postrzegani jako eksperci w obszarze rynków Bliskiego Wschodu.

Czy jest jakiś produkt, który traktujecie jak „dziecko firmy”? Taki, który wywołuje szczególne emocje?

Justyna Mocarska: Naszym „dzieckiem” zdecydowanie jest marka Novaclear. Szczególnie pianki ze szczoteczką do mycia twarzy — to mój pomysł i produkt, który w pełni odzwierciedla DNA brandu.

Jakie wartości przyświecały Wam od początku i czy nadal są aktualne? Podkreślacie często, jak ważne jest dla Was to, że pochodzicie z Podlasia i że czujecie się swoistymi ambasadorami tego terenu…

Justyna Mocarska: Od początku ważne było dla mnie budowanie takich „mikro ojczyzn”, czyli wspólnot opartych na zaufaniu i lokalnej współpracy. Szukaliśmy partnerów biznesowych z naszego regionu, takich jak drukarnie, dostawcy surowców czy opakowań, aby wspólnie się rozwijać i wzajemnie się wspierać. Jesteśmy dumni, że tworzymy historię Podlasia jako pierwszy producent kosmetyków z tego regionu.
Wierzę, że zawsze reprezentuje się nie tylko siebie, ale także swój kraj i miejsce, z którego się pochodzi. Sposób, w jaki pracujemy, przyjmujemy gości i prowadzimy rozmowy, sprawia, że stajemy się wizytówką naszego regionu i swoistymi ambasadorami Polski.

Jak zmieniło się Pana/Pani podejście do biznesu przez te lata?

Michał Mocarski: Dołączyłem do firmy trzy lata temu, kiedy Equalan miał już wypracowane standardy pracy. Z czasem wspólnie dostrzegliśmy obszary, które można było usprawnić. Wprowadziliśmy konkretne zmiany, dzięki którym dziś produkujemy więcej, szybciej i bardziej efektywnie, co realnie napędza rozwój działu kosmetycznego.

Czy są składniki, których nigdy byście nie użyli z przekonania, etyki albo estetyki?

Justyna Mocarska: Korzystamy wyłącznie z surowców zgodnych z obowiązującymi rozporządzeniami i normami, a naszym priorytetem zawsze jest bezpieczeństwo użytkownika.

Jakie są Wasze cele na kolejne, powiedzmy, 5 lat?

Justyna Mocarska: W najbliższych latach chcemy dalej rozwijać eksport i poszerzać portfolio marki Novaclear. Planujemy również budowę własnej fabryki. Od przyszłego roku planujemy też rozszerzyć naszą działalność o produkcję suplementów diety.

Michał Mocarski: Od strony produkcyjnej koncentrujemy się na rozbudowie parku maszynowego i digitalizacji procesów. Chcemy jeszcze szybciej reagować na potrzeby rynku oraz naszych partnerów private label, a także zwiększać efektywność i wydajność produkcji.

Nawiązując do private label — Equalan Pharma oferuje produkcję kontraktową, za którą odpowiada kolejne pokolenie Mocarskich, czyli Michał Mocarski. Czy stanowi ona istotną część działalności firmy?

Michał Mocarski: Tak, bardzo istotną. To dziś najszybciej rozwijający się filar Equalan Pharma (przed przyjęciem suplementów diety). Dzięki inwestycjom w zaplecze produkcyjne, prokonsumenckości oraz doświadczeniu możemy obsługiwać zarówno młode marki, jak i duże koncerny. Dla większości klientów jesteśmy partnerem od pomysłu aż po gotowy produkt.

Jak wygląda proces tworzenia kosmetyków pod marką klienta? Czy zdarzyło się, że klient przyszedł z pomysłem „kosmetyku marzeń”? Jak wygląda taka współpraca?

Michał Mocarski: Zaczynamy od rozmowy, w której klient opisuje swoje oczekiwania. Potem tworzymy recepturę, dobieramy składniki, testujemy, projektujemy opakowanie i przygotowujemy dokumentację. To bardzo partnerski proces. Zdarza się, że klient przychodził z pomysłem „kosmetyku marzeń” — a po kilku miesiącach faktycznie trzymał go w ręku. Podsumowując, spełniamy marzenia klienta.

Jaki był najbardziej nietypowy projekt, który zrealizowaliście dla zewnętrznej marki?

Justyna Mocarska: Zdecydowanie jednym z najbardziej nietypowych projektów były wybielające produkty do okolic bikini.

Czy są jakieś „sekrety branży”, które zaskakują nowych klientów produkcji kontraktowej?

Justyna Mocarska: Nowych klientów często zaskakuje nasz poziom profesjonalizmu — zarówno w zakresie wiedzy, obsługi, jak i podejścia do współpracy. Nie spodziewają się, że w jednym miejscu można otrzymać tak kompleksowe wsparcie: od pomysłu i receptury, przez produkcję, aż po gotowy produkt. Często zaskakuje ich też rozmiar naszego zakładu, bo spodziewają się małego obiektu, a tu odkrywają, że zajmuje aż 4 tysiące m².

Jakie są najczęstsze oczekiwania klientów korzystających z tej formy współpracy?

Justyna Mocarska: Chcą spełnienia marzeń, czyli otrzymać produkty wysokiej jakości w przystępnej cenie. Zależy im też na profesjonalnej obsłudze, którą im zapewniamy, bo stawiamy na pełen serwis, doradzamy, podpowiadamy i zapewniamy wsparcie na każdym etapie współpracy.

Jakie rynki zagraniczne są dla Was najważniejsze? Jak wygląda „kosmetyczna mapa świata” z perspektywy Equalan?

Justyna Mocarska: Najważniejsze są dla nas rynki Bliskiego Wschodu, a także Europa i Azja — obszary, w których nasze produkty cieszą się dużym zainteresowaniem i gdzie widzimy największy potencjał rozwoju. Równie istotne są dla nas rynki, na których jeszcze nie jesteśmy obecni, dlatego stale pracujemy nad ich poszerzaniem i wprowadzaniem naszych produktów na nowe terytoria.

Jakie wyzwania wiążą się z eksportem dermokosmetyków?

Justyna Mocarska: Eksport dermokosmetyków to ogromne wyzwanie, przede wszystkim ze względu na przepisy i regulacje, które różnią się w poszczególnych krajach. Każdy rynek to inna historia — inne wymagania, pozwolenia i dokumenty. Trzeba za każdym razem dostosować się do lokalnych zasad, co wymaga dużej elastyczności i doświadczenia.

Czy lokalne preferencje konsumentów wpływają na receptury produktów? Czy są rynki, które Was zaskoczyły nietypowymi trendami lub wymaganiami?

Justyna Mocarska: Zdecydowanie tak. Wszystkie pozaeuropejskie rynki mają swoje specyficzne oczekiwania i trendy, wynikające z odmiennych warunków kulturowych, klimatycznych i środowiskowych. Różnice w pogodzie czy typowych problemach skórnych sprawiają, że receptury muszą być dostosowane do lokalnych potrzeb. To wyzwanie, które pozwala nam stale się rozwijać i uczyć

Equalan Pharma to firma rodzinna. Jak wpływa to na atmosferę i sposób zarządzania?

Justyna Mocarska: Role w firmie są jasno podzielone: Adam pełni funkcję CEO, zarządza finansami, ja odpowiadam za eksport, a Michał zajmuje się private label. Rodzinny charakter firmy daje nam stabilność i autentyczność. Decyzje podejmujemy szybko, ale zawsze z myślą o długofalowych relacjach i wspólnym rozwoju. Panuje u nas partnerska atmosfera. Zależy nam, by każdy czuł się częścią zespołu i miał realny wpływ na to, co tworzymy.

Jak budujecie zespół i wspieracie rozwój pracowników?

Justyna Mocarska: Stawiamy na ludzi z pasją i inicjatywą. Dajemy im przestrzeń do nauki, testowania i rozwoju — poprzez udział w targach, szkoleniach czy nowych projektach. Wielu naszych specjalistów jest z nami od lat, rozwijając się razem z firmą. Dziś to doświadczeni eksperci, którzy wspierają kolejne pokolenia pracowników.

To rozwój organiczny: nasi ludzie rosną wraz z organizacją, a jeśli czują, że w innym obszarze mogą wykorzystać swoje talenty lepiej, mają możliwość zmiany działu i odkrywania nowych kompetencji. Funkcjonuje u nas również rekrutacja wewnętrzna oraz awanse poziome i pionowe, co pozwala pracownikom stale rozwijać się w strukturach firmy.

Typowy dzień w Equalan… Czy są jakieś firmowe rytuały, np. wspólna kawa, testowanie nowości?

Justyna Mocarska: W Equalan każdego dnia dużo się dzieje. W każdym dziale wygląda to inaczej, ponieważ są inne obowiązki. Produkcja produkuje, konfekcja pakuje, logistyka wysyła paczki itd. Zazwyczaj dwa razy w tygodniu spotykamy się w większym gronie, żeby wymieniać informacje, omawiać procesy, szukać rozwiązań i dzielić się pomysłami. Często przy okazji testujemy też nowe formuły: wtedy w powietrzu unosi się mnóstwo zapachów, emocji i śmiechu.

Te spotkania dają ogromną energię i poczucie, że wszyscy mamy swój udział w powstawaniu nowych produktów. Jesteśmy pierwszymi testerami — wspólnie dobieramy konsystencje i zapachy, które później trafiają do klientów.

Czy w firmie są osoby, które pracują od samego początku? Jak zmieniła się atmosfera przez lata?

Justyna Mocarska: Tak, i to dla nas ogromny powód do dumy. Wiele osób jest z nami od pierwszych lat istnienia firmy — to najlepszy dowód na to, że udało nam się stworzyć miejsce, w którym pracownicy widzą realną szansę na rozwój.

Jednocześnie w naszym zespole jest wiele osób ze stażem 3–5 lat oraz sporo młodych pracowników, co wnosi do firmy świeżą energię, nowe pomysły i świeże spojrzenie na rozwój marki. Dzięki temu łączymy doświadczenie z entuzjazmem, tworząc dynamiczną i inspirującą atmosferę pracy.

Macie w zespole „nos do trendów”? Kto pierwszy wyłapuje, że np. niacynamid wraca do łask?

Michał Mocarski: Zdecydowanie! Śledzimy rynki, badania naukowe, ale też słuchamy naszych klientów. Najlepszy nos mają nasi klienci — są bardzo na bieżąco. Bardzo często zapytania pokrywają się ze sobą w pewnych okresach z różnych rynków świata. Czasem to oni pierwsi sygnalizują, że niacynamid wraca w wielkim stylu — a my już testujemy kolejną wersję formuły.

Jakie cechy są dla Was najważniejsze u osób, które dołączają do Equalan Pharma?

Justyna Mocarska: Najważniejsze są dla nas zaangażowanie, inicjatywa, otwartość i odpowiedzialność. Wiedzy można się nauczyć, ale podejścia i pasji — już nie.

Gdyby Equalan był osobą — jaką miałby osobowość?

Justyna Mocarska: Equalan to jest osoba: zespół ludzi, którzy go tworzą. Ludzi, którzy ze sobą współpracują. To żywy organizm, który działa, inspiruje i tworzy.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czego życzylibyście sobie i sektorowi kosmetycznemu jako prezent pod choinkę?

Justyna Mocarska: Życzyłabym sobie i całej branży kosmetycznej, żeby regulacje wróciły do „ustawień fabrycznych”. Innymi słowy — żeby zostały uproszczone do minimum i pozwoliły nam skupić się na tym, co naprawdę ważne: tworzeniu dobrych, bezpiecznych i skutecznych produktów.

A tak… bardziej osobiście: jaki kosmetyk chcielibyście dostać lub podarować właśnie na święta?

Justyna Mocarska: Marzy mi się, żeby stworzyć najlepszy na świecie SPF 50 w sprayu, który byłby suchy, idealny do aplikacji na makijaż. Taki podarowałabym sobie do testów… pod choinkę.

Oczywiście, życzymy spełnienia marzeń. Niech te święta, jak i Nowy 2026 Rok, będą jak najlepsze! Dziękuję za rozmowę, Ewa Trzcińska

***

Equalan Pharma Europe Sp. z o.o. to polska firma specjalizująca się w produkcji i dystrybucji wysokiej jakości kosmetyków. Od 16 lat tworzy bezpieczne i skuteczne produkty, które wspierają codzienną pielęgnację i pomagają rozwiązywać problemy skórne. Firma koncentruje się na tworzeniu produktów, które odpowiadają na realne potrzeby konsumentów w zakresie pielęgnacji skóry. Equalan Pharma współpracuje z ekspertami z dziedziny dermatologii, farmacji i biotechnologii, co pozwala jej łączyć naukę z praktyką w codziennej działalności. Firma stawia na innowacyjność (ciągłe doskonalenie receptur i wdrażanie nowych technologii), bezpieczeństwo (rygorystyczne testy jakości i zgodność z normami UE), transparentność (jasna komunikacja z klientem i partnerami biznesowymi) oraz zrównoważony rozwój (troska o środowisko i odpowiedzialna produkcja). Firma ma swoją siedzibę w Białymstoku, co bardzo silnie podkreśla.

Dodatkowe informacje

Artykuł został opublikowany w kwartalniku „Świat Przemysłu Kosmetycznego” 4/2025